Nieśmiałość oswojona

źródło: www.nicknotas.com

Każdy z nas słyszał nieraz, że wielki aktor, podziwiany, sławny, występujący na scenie przed szeroką publicznością w swoim zawodzie znalazł lek na nieśmiałość. Możesz uczynić z tej cechy swoją siłę.

Jeśli nie wiesz, jak zaistnieć w towarzystwie, milczysz, albo dajesz się zagłuszyć gadułom, nie znaczy to, że nie masz nic ciekawego do powiedzenie. Sam sprowokować rozmowę na tematy, które Cię szczególnie interesują, w który czujesz się mocny. Może Twoja wiedza zaimponuje rozmówcom.

Nieśmiałość potęguje zakłopotanie, gdy ktoś kieruje na Ciebie uwagę podkreślając Twoje słabsze strony. Uprzedź czyjeś żarty sam mówiąc o sobie z dystansem. Wiesz przecież, że ten, kto potrafi śmiać się ze swoich słabości nie może być ponurakiem.

Nie myśl o nieśmiałości, jak o wadzie. Czy ktoś, kto jest bardzo pewny siebie, a w rzeczywistości nie ma nic wartościowego do powiedzenia, jest hałaśliwy i nachalny, faktycznie budzi szacunek i sympatię otoczenia? Raczej to przemyślane i dowcipne wypowiedzi zapadną w pamięć słuchaczy i spowodują szczery uśmiech.

A co poczujesz, jeśli mimo braku  odwagi przyjdzie Ci przygotować prezentację i wystąpić przed obcymi sobie ludźmi? Przełam dystans! Powiedz coś w stylu: „Wiecie, że wystąpienia nie są moją mocną stroną…”. Poczujesz się pewniej.

Nie unikaj bywania na imprezach, wspólnych wyjazdów, spotkań. Nic nie działa tak dobrze na samopoczucie, jak dobre towarzystwo i śmiech (no dobra, prawie zawsze). Jeśli chcesz przełamywać bariery, możesz zacząć od osób wśród których czujesz się swobodniej. Potem będzie Ci łatwiej uwierzyć, że podołasz w sytuacjach mniej komfortowych, pokonasz stres i otworzysz się na ludzi.

Pamiętaj, że Ty sam także możesz kogoś onieśmielać. Może jesteś odbierany, jak osoba poważna, bardzo tajemnicza lub zarozumiała. Pomóż innym Ciebie poznać. Warto poświęcić nieco uwagi, tym, którzy  nieśmiało spoglądają w Twoją stronę…

 Słuchaj i bądź słuchanym.

www.MeskieGacie.pl