Jak przeżyć upały?

Za nami najgorętszy weekend tego roku, ale mimo iż pogoda bywa kapryśna, najbliższy weekend nie zapowiadają się wcale chłodniej. Zbliża się piątek, a my już zastanawiamy się, jak przetrwać te dni by nie zmęczyć się zbytnio i nie wyjeżdżać zbyt daleko w poszukiwaniu chłodu. W końcu poniedziałek blisko, nie wszyscy jesteśmy szczęściarzami na urlopach, za 2 dni trzeba wracać do pracy. Jak przeżyć upały?

Od razu pominiemy pierwszą myśl, jaka przychodzi nam do głowy, czyli kupno klimatyzatora i spędzenie weekendu w mieszkaniu o temperaturze max 22 stopnie.. Nie nie, nie o to nam chodzi ; )

W każdej większej miejscowości znajdzie się basen lub kąpielisko. Nie czekaj do godz. 15:00, gdy już cały parking dookoła kąpieliska będzie zapchany samochodami. Wstań rano, zjedz śniadanie i pakuj się. Wyjedź z domu o 10/11. Spokojnie znajdziesz dobrą miejscówkę, może nawet uda się skraść trochę cienia. Zaopatrz się w plażowy namiot i nakrycie głowy. Tak, plażowy namiot jest idealny. Nie kupuj najmniejszego, te o szerokości 180 cm dają wystarczający cień. Uwierz nam, chłodząc się w wodzie zaopatrzony w sporo płynów, drobne przekąski i nakrycie głowy całkiem przyjemnie przetrwasz kilka godzin upałów. Woda chłodzi ciało przez co odbieramy upał inaczej, gorąc nie jest wówczas tak dotkliwy. Gdy odpoczywasz po kąpieli – nie smaż się na słońcu, schroń się w cieniu. Mimo przebywania w wodzie i cieniu – smaruj się olejkiem z mocnym filtrem. Zapomnij o słodkich i gazowanych napojach, nie pij piwa – piwo osłabia. Przekąski przygotuj w domu – kupne są wątpliwej świeżości, może Pani barmanka odmraża hot-dogi sprzed roku. Dzięki takiej formie odpoczynku spędzasz czas aktywnie, a na widok opalających się obok dziewczyn nie możesz narzekać.

Wolałbyś spędzić ten czas jeszcze aktywniej? Bierz rower, koc, kilka przekąsek i jedźcie do parku lub pobliskiego lasu na piknik. W cieniu drzew schronisz się przed gorącem i jest to naprawdę przyjemna odmiana po całym tygodniu zamknięcia w czterech ścianach korporacyjnego biura. Tutaj też musisz być zaopatrzony w krem z filtrem, dodatkowo zabierz spray na insekty i komary. Wygodny strój to podstawa. Nie musi być maksymalnie skąpy, ważne by był cienki i przewiewny. Precz z poliestrem i innego typu plastikami.

Woda, woda, WODA!

Nawadnianie to podstawa, woda z cytryną i miodem jest doskonała, od takiego napoju rozpoczynaj dzień.

Wstawaj skoro świt

Znacznie łatwiej jest przetrwać dzień, jeśli od samego rana dostosowujesz się do jego naturalnego rytmu. Wstań skoro świt, wtedy temperatury nie są aż tak wysokie. Jeśli zwleczesz się z łóżka o 10, gdy temperatura powoli daje się odczuć – już do końca dnia możesz zostać ospały i niechętny do jakiegokolwiek działania.

Wielkie żarcie

…zapomnij o nim. Zrezygnuj z wszystkiego co ciężkostrawne i bogate w cukier. Nie chce Ci się gotować, ale to nie znaczy, że masz wsuwać batony, ciasteczka i fast-foody. Wszystko co słodkie lub ciężkie zastąp owocami. Organizm podziękuje Ci w odpowiednim czasie. W czasie upałów nie potrzebujesz wiele. Owoce, warzywa, ryby dostarczą Ci wszystkich minerałów, których potrzebujesz.

Musisz wiedzieć, że Twoje ciało to maszyna idealna. Nie ignoruj złego samopoczucia, bólu głowy lub mdłości. To oznaki przegrzania. Po pierwsze zawsze szukaj cienia, nawadniaj się, nie wystawiaj ciała bezmyślnie na słońce. Opalenizna nie jest już ani tak pożądana, ani warta tego, jak się później czujesz. Mam nadzieję, że każdy z Was wygra walkę z upalnym weekendem. Przecież już niedługo znów październik, deszcze i chłody… Jeszcze zatęsknicie  : )